Wsi spokojna, wsi wesoła!

Agroturystyka to najpopularniejszy pozarolniczy biznes na polskiej wsi, który w Polsce rozwinął się później niż w Europie Zachodniej. Przyroda, dorobek kultury, ludowe rzemiosło, lokalne wyroby i kuchnia, a także regionalne zabytki mają wartość ponadczasową. Agroturystyka oferuje turyście wiedzę na temat ludowych tradycji i życia codziennego oraz dziedzictwa kulturowego regionu, dzięki czemu pozwala na lepszą aktywizację rejonów wiejskich i wzrost dobrobytu lokalnych mieszkańców. Przeżywa obecnie dynamiczny rozwój w całej Unii Europejskiej również i dlatego, że jest to turystyka najbardziej sprzyjająca środowisku naturalnemu i pozwala na wypoczynek w harmonii z przyrodą.

Agroturystyka w liczbach

Według danych Instytutu Turystyki liczba gospodarstw agroturystycznych wynosi w Polsce ok. 8,2 tys. (dane za rok 2014). Agroturystyka w większości przypadków stanowi uzupełnienie podstawowej działalności rolniczej, jednak dla właściciela co dziesiątego obiektu jest głównym źródłem utrzymania[i]. Z analiz Instytutu Geografii i Przestrzennego Planowania PAN usługi agroturystyczne najlepiej świadczyć w województwach: małopolskim, podkarpackim, pomorskim, zachodniopomorskim, podlaskim i warmińsko-mazurskim. Są to rejony powszechnie oceniane jako najbardziej atrakcyjne dla turystyki wszelkiego rodzaju. Nie dziwi zatem, że gospodarstwa agroturystyczne najwięcej gości przyjmują w okresie miesięcy letnich, a połowę stanowią turyści zagraniczni. W Europie Zachodniej moda na wakacje agroturystyczne narodziła się dużo wcześniej niż w Polsce, zaś dochody z agroturystyki stanowią około 15% udziału całego unijnego rynku turystycznego. Prawdziwy rozkwit działalności agroturystycznej w naszym kraju rozpoczął się wraz z pojawieniem się dopłat z Unii Europejskiej i uruchomieniem Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013. W ramach Osi 3: „Jakość życia na obszarach wiejskich i różnicowanie gospodarki wiejskiej” PROW wspierał tworzenie pozarolniczych źródeł dochodu i samozatrudnienia poza rolnictwem na wsiach. Ważną rolę w rozwoju tej gałęzi turystyki odgrywają też gminy, udzielając zarówno wsparcia finansowego, jak i organizacyjnego, bo widzą, że turystyczny agrobiznes przekłada się na promocję regionu i wyższe zarobki mieszkańców.

Rzucić wszystko i wyjechać na wieś

Agroturystyka nie jest łatwym biznesem, o czym przekonało się wielu rolników i wielu mieszczuchów, którzy postanowili wyjechać  na wieś i poprowadzić gospodarstwo połączone z ofertą turystyczną. Decydując się na ten rodzaj działalności trzeba z jednej strony poświęcić się prowadzeniu gospodarstwa rolnego, z drugiej – rozwinąć ofertę turystyczną, a to nie jest łatwe zadanie, bo oczekiwania klientów stale się zmieniają. Bliskość pól i lasów czy hamak rozwieszony pod gruszą wielu już nie zadowala, dlatego większość gospodarstw agroturystycznych, szczególnie tych, które funkcjonują jako ekologiczne, rozwinęło znacznie szerszą ofertę – od różnego rodzaju warsztatów dla dorosłych i dzieci, przez degustacje, oferty sportowe po usługi SPA na łonie natury. Oczywiście podstawą ich działania jest wypoczynek w harmonii z naturą i korzystanie z dobrodziejstw prostej, lokalnej i ekologicznej żywności. Nowe standardy w agroturystyce narzucają często mieszkańcy miast, którzy decydują się przenieść na wieś. Kupują stare obiekty gospodarskie, młyny, stajnie, stodoły i wiatraki, remontują je i tworzą komfortowe dla gości rozwiązania, często związane z unikalnym pomysłem i motywem przewodnim prowadzenia agroturystycznego biznesu. Dla rolników stanowią dużą konkurencję i są motorem innowacji.

Mleko prosto od krowy na wynos

„Kowalowe Wzgórze” w Kamieńcu w Kotlinie Kłodzkiej jest przykładem gospodarstwa agroturystycznego, które całym rodzinom proponuje aktywne uczestnictwo w codziennych pracach gospodarskich i prawdziwe posmakowanie życia na wsi. Tutaj duzi i mali nauczą się doić krowy, ubijać masło w masielnicy oraz poznają tajniki pszczelarstwa w sąsiedniej pasiece. Obecność zwierząt, jak krowy, kozy, konie, kaczki, kury, psy, koty i króliki uszczęśliwia dzieci, które chętnie angażują się we wszystkie zajęcia. „Kowalowe Wzgórze” oferuje swoim gościom domową, naturalną kuchnię, opartą o nabiał oraz warzywa i owoce hodowane na miejscu.

Wypoczynek w sadzie

„Kwaśne jabłko” to znana amatorom jabłkowego trunku i wielokrotnie nagradzana marka ekologicznego cydru. Pod tą samą nazwą właściciele prowadzą certyfikowane gospodarstwo ekologiczne i siedlisko dla turystów położone na wzgórzu, wśród jabłoni, odrestaurowane w zgodzie z tradycyjną architekturą, przełamaną nowoczesnym design’em. Największą atrakcją dla przebywających w „Kwaśnym jabłku” gości są oczywiście cydry, unikalne w całej Europie. Właściciele „Kwaśnego jabłka” mówią: „Znamy się osobiście z każdym jabłkiem, które pod postacią soku czy cydru trafia do butelki. Sami pielęgnujemy sady, sami zbieramy jabłka, tłoczymy je w naszej tłoczni i fermentujemy w kadziach.” Zostali wyróżnieni w 2015 roku w najstarszym konkursie cydrów w Wielkiej Brytanii (British Cider Championship) jako producent jednego z pięciu najlepszych niebrytyjskich cydrów na świecie. W 2016 roku odebrali nagrodę frankfurckiego konkursu: Pomme d’Or.

Zapach lawendy

„Lawendowa Osada” jest ekologicznym gospodarstwem agroturystycznym w woj. pomorskim, otoczonym lasem, w którym uprawianych jest kilkanaście odmian lawendy według zasad rolnictwa ekologicznego. Kolor, smak i zapach lawendy definiują całe siedlisko. Uprawianą tutaj lawendę stosuje się zarówno w wyrabianych na miejscu kosmetykach i do zabiegów SPA, jak i do przygotowywania posiłków. Goście są kwaterowani w „lawendowych chatkach” , a wśród oferowanych atrakcji można wybrać alchemiczne warsztaty, podczas których uczestnicy tworzą lawendowe mydła i pachnidła. „Lawendowa osada” stosuje szereg przyjaznych dla środowiska rozwiązań: segregację śmieci, proekologiczną oczyszczalnię ścieków czy pompy ciepła. Serwowane w osadzie posiłki opierają się na własnych produktach oraz produktach od lokalnych dostawców ekologicznych.

 

[i] dr Małgorzata Matlegiewicz „AGROTURYSTYKA – POZAROLNICZY BIZNES POLSKIEJ WSI”, Wyższa Szkoła Bankowa w Poznaniu