„Na naszym wirtualnym targu prawdziwego jedzenia” – rozmowa z Andrejem Modicem – właścicielem Lokalnego Rolnika

LokalnyRolnik.pl działa od 2014 roku. Skąd pomysł na tak nietypowy i pionierski projekt?

Pomysł na Lokalnego Rolnika zrodził się w zasadzie z dwóch powodów.

Pochodzę ze Słowenii. Moja rodzina, razem z sąsiadami, od zawsze zaopatruje się w żywność u miejscowych gospodarzy. Po przeprowadzce do Polski byłem zmuszony zapomnieć o takich sposobach na uzupełnianie lodówki. Naturalną rzeczą stały się zakupy w marketach. Niestety, mój organizm dość słabo na to zareagował. Czułem się naprawdę źle, mocno przybrałem na wadze. Moje ciało dawało mi sygnały, że muszę coś zmienić, bo słabo się to dla mnie skończy.

Jednak było coś ważniejszego niż moje zamiłowanie do prawdziwego jedzenia i złe znoszenie przeprowadzki. Chodzi o stan zdrowia naszej córki Zarji. Cierpi na autyzm, któremu towarzyszy bardzo silna reakcja na konserwanty. Razem z moją żoną Sylwią długo szukaliśmy miejsc, w których moglibyśmy się zaopatrywać w żywność bezpieczną dla naszego dziecka.

Niestety, nie było to łatwe zadanie. Z większości sklepów czy targów – nawet tych, które reklamowały się, jako ekologiczne czy naturalne – przywoziliśmy do domu produkty, które wciąż Zarję uczulały. Stwierdziliśmy, że tak dłużej być nie może. Zaczęliśmy na własną rękę poszukiwać drobnych wytwórców i gospodarstw w naszej okolicy. Okazywało się, że żywność, którą u nich nabywaliśmy, organizm naszej córki akceptował. Siatka takich lokalnych producentów stale się poszerzała.

Znajomi i sąsiedzi prosili, żebyśmy przy okazji przywozili jedzenie też dla nich. Po jakimś czasie zaczęło to działać na taką skalę, że podjęliśmy decyzję o przeniesieniu naszej inicjatywy do Internetu i udostępnieniu jej większej liczbie osób. To był strzał w dziesiątkę.

 

Lokalny Rolnik to produkty od lokalnych i sprawdzonych rolników, bez pośredników. W jaki sposób odbywa się ich rekrutacja?

Na naszym wirtualnym targu prawdziwego jedzenia – bo tak nazywamy Lokalnego Rolnika – sprzedają lokalni wytwórcy i rzemieślnicy. Dołączenie do ich grona nie jest wcale takie łatwe, ponieważ bardzo szczegółowo każdego na wstępie weryfikujemy.

Odwiedzamy gospodarstwa, sprawdzamy, w jaki sposób uprawiane są rośliny czy warzywa, jak traktowane zwierzęta. Próbujemy produktów, drążymy informację o ich składach, staramy się zaprzyjaźnić z gospodarzami, którzy chcą zająć wirtualny stragan na naszym targu. Niestety wielokrotnie musieliśmy takie kandydatury odrzucać. Z różnych względów, które nie spełniały naszych oczekiwań.

Dzięki temu, że każdego wytwórcę z chirurgiczną wręcz precyzją weryfikujemy, klienci naszego portalu nie muszą czytać składów, bo mają pewność, że są proste i naturalne, a my jesteśmy tego gwarantem. Choć oczywiście mogą, ponieważ na każdej karcie produktowej je udostępniamy.

Staramy się być maksymalnie transparentni, ponieważ na nasz targ trafiają różne osoby, w tym rodzice chorych dzieci, alergicy, osoby borykające się ze schorzeniami na różnym tle. Dla nich informacja o produkcie i jego składzie jest często kluczowa w podjęciu decyzji o zakupie.

 

Jaki procent żywności Lokalnego Rolnika stanowi żywność ekologiczna certyfikowana?

W ofercie dostępnej na naszym portalu znajdują się produkty ekologiczne, ale również te, które nie są certyfikowane, ale wciąż wytwarzane są z poszanowaniem natury, tradycji, zdrowia itd. Te, które są ekologiczne, można sobie na Lokalnym Rolniku wyfiltrować w każdej kategorii. Stanowią ponad 50% całego asortymentu.

Certyfikat ekologiczny daje nam pewność, że skład i sposób produkcji są pod stałym nadzorem ekspertów. Brak certyfikatu nie oznacza, że produkt jest dla nas szkodliwy – ale konsumentowi po prostu trudno to w jakikolwiek sposób zweryfikować.

Wielu z naszych wytwórców stara się o certyfikat i ich gospodarstwa są na przykład w okresie konwersji, który trwa od 2 do 3 lat, czyli naprawdę długo. W tym czasie taki rolnik czy wytwórca i tak uprawia lub hoduje, jakby już posiadał certyfikat, ponieważ wymaga tego od niego i nadzoruje go w tym jednostka certyfikująca. Jednak nie może używać jeszcze logo zielonego listka.

Kupowanie żywności od takich wytwórców jest zatem jak najbardziej bezpieczne.

 

Koszty  produkcji  żywności  masowej  a  tej produkowanej lokalnie – dlaczego sąmiędzy nimi różnice i z czego dokładnie wynikają?

Niekoniecznie chodzi tu o żywność produkowaną lokalnie, bo przecież wiele marek, które znaleźć można na półkach sklepowych, produkuje mocno lokalnie, ale wciąż na masową skalę. Dlatego powinniśmy wziąć pod uwagę żywność produkowaną masowo i tę wytwarzaną rzemieślniczo, często ręcznie, bez dostępu do jakiejkolwiek maszynerii.

Różnice w kosztach wynikają między innymi właśnie z tych parków maszynowych i ich braku. Duzi producenci żywności mają do nich dostęp, więc praca idzie o wiele szybciej. W tym samym czasie, gdy mały wytwórca przygotuje na przykład kilka słoików przetworów z sezonowych owoców czy warzyw, które własnoręcznie musiał zebrać ze swojego ogrodu czy pola, dokładnie je przebierając, a następnie myjąc, osuszając, obierając, krojąc, poddając obróbce termicznej itd., duża firma wyprodukuje setki, jeśli nie setki tysięcy słoików przetworów ze składników, które skupiła w hurtowych ilościach, a więc mogła za nie zapłacić jednostkowo naprawdę niewiele. Nikt też zapewne specjalnie nie przyłoży się do ich przejrzenia, odrzucenia tych, które są nadgniłe, lekko spleśniałe itp. Trafią do wielkiego kotła, ugotowana zostanie z nich na przykład ogromna ilość dżemu, który później maszyna rozleje do słoików. Z linii produkcyjnej trafią prosto do ogromnych tirów, które dostarczą je do marketów.

Nieświadomy konsument chętnie po nie sięgnie ze sklepowej półki, rzadko kiedy kierując się informacjami na etykiecie z tyłu, a częściej atrakcyjną wizualnie przednią etykietą. A niestety większość składów produktów masowych jest bardzo rozczarowująca. Zagęstniki, konserwanty, wszechobecna chemia. To również ma wpływ na niższy koszt sporej części żywności ze sklepów wielkoformatowych. Bo przecież – zamiast odpowiedniej ilości dobrej jakości składników – taki producent doda odrobinę „magii” i nagle wytwarza bardzo dużo niemal za bezcen. A ludzie później jedzą te napompowane wodą mięso, które pryska na patelni, jak szalone, te przetwory z patuliną – toksyną, która prowadzi do zatruć, stanów zapalnych jelit itp.

To wszystko jest przerażające, ale tak działa przemysł żywności masowej. Co innego, gdy żywność wytwarza rzemieślnik, który ma dostęp do najlepszej jakości składników – owoców i warzyw, które nie są poddawane opryskom poprawiającym ich „osiągi” w dojrzewaniu, mleka, mięsa, jajek od zwierząt, które swobodnie pasą się na zielonej trawie itd. W takim tradycyjnym wytwarzaniu potrzebny jest czas. I ten czas też wpływa na cenę. Mały, lokalny gospodarz nie jest w stanie przecież wyprodukować tak wiele, jak korporacja, jego produkty są bardzo często sezonowe. A za coś musi się utrzymać przez cały rok.

Ludzie, którzy jeszcze nie zdążyli się obudzić z letargu i wciąż żywią się tym, co produkowane masowo, prędzej czy później odczują jeszcze jeden, prawdopodobnie najważniejszy koszt, jaki ponieśli, pozornie oszczędzając. Chodzi oczywiście o zdrowie. Jeśli dziś ktoś nie przykłada uwagi do tego, co je, z pewnością na stare lata gorzko zapłacze i pożałuje swoich nieroztropnych wyborów w tej dziedzinie, stojąc w kolejce do lekarza lub apteki.

 

Podejmują Państwo działania, które można śmiało zaliczyć do kategorii społecznej odpowiedzialności biznesu (CSR). Jakie konkretnie zadania Państwo realizują?

Jako Lokalny Rolnik, zasady społecznej odpowiedzialności biznesu, ale także zrównoważonego rozwoju, realizujemy w wielu aspektach. Pozwolę sobie wspomnieć o najważniejszych z nich.

Po pierwsze, dzięki temu, że udostępniamy naszą platformę wytwórcom i rolnikom, jako dodatkowy (a często i jedyny) kanał sprzedaży. Dzięki temu mają szansę na godne wynagrodzenie za swoją ciężką pracę. Zamiast na spędzaniu każdego dnia na okolicznych targach i bazarach, mogą się skupić na swoich najważniejszych obowiązkach, czyli wytwarzaniu jedzenia wysokiej jakości, doglądaniu upraw roślinnych i hodowli zwierzęcych.

Po drugie, dajemy dostęp mieszkańcom dużych miast do jakościowej, lokalnej żywności, która jest zdrowa i zweryfikowana przez nas. W zasadzie cotygodniowe zakupy spożywcze można w całości zrobić na Lokalnym Rolniku. Do sprzedaży na portalu dopuszczamy tylko tych wytwórców, których produkty mają tzw. czystą etykietę. I choć składy są publikowane przy każdej pozycji z ponad 2000 produktów, wśród których klienci mogą wybierać na portalu, nie muszą oni nawet specjalnie ich studiować, bo my jesteśmy „papierkiem lakmusowym”. Odwiedzamy „naszych” rolników i wytwórców, a relacjami z tych wizyt dzielimy się na naszym blogu i kanale na YouTube. Poza tym, dajemy klientom możliwość bezpośredniego kontaktu ze sprzedającymi, poprzez wewnętrzną skrzynkę na portalu. Jak więc widać, każdego rolnika i wytwórcę, można dobrze „prześwietlić” z naszą pomocą, zanim podejmie się decyzję o zakupie.

Po trzecie, dzięki modelowi, w jakim działa Lokalny Rolnik, zapobiegamy marnotrawstwu żywności. A jak wiemy, jest to naprawdę spory problem, również w Polsce. Wytwórcy-rolnicy przygotowują „na świeżo” dokładnie tyle produktów, ile zamówili od nich klienci. Niczego nie magazynujemy, więc nic nie jest w stanie się zmarnować, jak na przykład w sieciach wielkoformatowych, które dużo jedzenia zwyczajnie wyrzucają, jeśli się nie sprzeda.

Po czwarte, dzięki temu, że zdecydowana większość wytwórców i rolników sprzedających na naszym portalu to dostawcy mocno lokalni, przyczyniamy się do znacznego zmniejszenia śladu węglowego. Robimy to w jeszcze jeden sposób, realizując dostawy do punktów odbioru dla większej liczby klientów, którzy są w nich skupieni. Dzięki temu zamiast transportu pod adres wskazany przez konkretnego klienta, każdy współpracujący z nami kierowca jedzie jednorazowo do maksymalnie kilku punktów, gdzie zostawia zakupy dla przynajmniej kilku-kilkunastu osób.

Po piąte, prowadzimy badania z użytkownikami naszego portalu i współpracownikami. Na bazie ich opinii i spostrzeżeń nieustannie ulepszamy działanie Lokalnego Rolnika w każdym z obszarów. Tworzymy nie tylko miejsce, w którym kupujący wirtualnie spotykają się ze sprzedającymi, ale też przestrzeń, w którym zawiązuje się spora społeczność świadomych ludzi, których postawy mogą realnie przyczynić się do tego, że świat stanie się miejscem sprzyjającym zrównoważonemu rozwojowi – nie tylko w tej jednej dziedzinie.

 

Na Państwa stronie znajdują się informacje odnośnie do recyklingu – radzicie, jak odpowiednio segregować odpady, a także tłumaczycie, dlaczego  nie  odbieracie kartonów  od  Klientów.  Dlaczego  działania ekologiczne są dlaPaństwa tak ważne?

Działania ekologiczne są coraz ważniejsze dla nas, ale też dla naszych klientów, którzy bardzo często odzywają się do nas w tej sprawie. Zresztą, temat odpowiedzialnego dbania o środowisko w dzisiejszych czasach powinien stać się bliski każdemu, kto myśli o przyszłości naszej planety.

Na co dzień w Lokalnym Rolniku mocno dbamy o to, by maksymalnie ograniczać wspomniany ślad węglowy. Stąd na przykład sieć punktów odbioru, do których dostarczamy zamówienia. Zamiast wieźć je każdemu klientowi osobno, nasi kierowcy zawożą je koordynatorowi punktu, który rozdziela je później między swoich grupowiczów – osoby z bliskiego sąsiedztwa, które po odbiór zakupów przychodzą najczęściej pieszo.

Ważne jest dla nas również niemarnowanie żywności, o którym wspominałem wcześniej. Wyrzucanie jedzenia ma przecież swoje odzwierciedlenie również w zaśmiecaniu planety, bo wraz ze zmarnowanym pożywieniem, do kosza trafia ogrom opakowań, a jedno od drugiego rzadko się oddziela, przez co takich odpadów nie można już poddać recyklingowi.

Cały czas staramy się edukować również wytwórców i rolników, którzy sprzedają na naszym wirtualnym targu, by stawiali na jak najbardziej ekologiczne rozwiązania. Nie jest to takie łatwe i często wymaga z ich strony dużego nakładu czasu i pieniędzy, wielokrotnych prób. Dlatego na ten moment robimy, co możemy i podpowiadamy naszym klientom rozwiązania, które są na wyciągnięcie ręki każdego – jak na przykład wspomniana segregacja odpadów czy ponowne wykorzystanie kartonów, w których otrzymują swoje zakupy. Cały czas staramy się czynić kroki w kierunku tego, by Lokalny Rolnik był coraz bardziej eko.

 

Na jakich zasadach można dołączyć do Lokalnego Rolnika i dlaczego warto to​ zrobić?

Do grona naszych wspaniałych klientów można dołączyć bardzo szybko, wchodząc na nasz portal LokalnyRolnik.pl i rejestrując się na nim. Obecnie działamy w czterech aglomeracjach – warszawskiej, wrocławskiej, śląskiej i krakowskiej – ale mamy mocno rozbudowane plany na przyszłość, jeśli chodzi o otwieranie kolejnych regionów, dlatego warto śledzić nasze poczynania w sieci.

Na naszym wirtualnym targu prawdziwego jedzenia warto kupować dla zdrowia i dla smaku, ale również po to, by wspierać lokalnych rolników i wytwórców, którzy do swojej codziennej pracy pochodzą z ogromnym zaangażowaniem i pasją, co da się wyczuć, gdy smakuje się później takiej rzemieślniczej żywności.

Zapraszam wszystkich serdecznie na zakupy i dziękuję za miłą rozmowę.

Przeskocz na górę strony.